Co zrobić, żeby jeszcze na studiach zamieszkać we własnym M?
Mimo zapewnień uśmiechniętych konsultantów nie wszystkie kredyty są przyjazne dla studenckiej kieszeni. Preferencyjne oprocentowanie i korzystny rozkład rat przy kredycie mieszkaniowym pozostają w sferze marzeń.
Kredyt czy pożyczka
Już na etapie wyboru pomiędzy kredytem a pożyczką laik może wpaść w pułapkę, gdyż dla niektórych pożyczka jest po prostu synonimem kredytu. Tymczasem kredyt zawsze zaciągamy w konkretnym celu, na przykład na mieszkanie, a pożyczkę bierzemy na dowolną potrzebę. Co więcej, bank ma prawo sprawdzić, czy za pieniądze z kredytu klient rzeczywiście kupił mieszkanie.
- Do kredytowania mieszkania najlepszym narzędziem są kredyty hipoteczne. Są to również najniżej oprocentowane kredyty na rynku - wyjaśnia Mariusz Wójcik, kierownik Zespołu Produktów Bankowych i Ubezpieczeniowych z firmy doradztwa finansowego Xelion. Kredyt na zakup mieszkania jest zwykle długoterminowy - oznacza to, że bank będzie potrzebował zabezpieczenia w przypadku, gdy kredytobiorca nie będzie w stanie spłacać rat. Najlepszym zabezpieczeniem jest hipoteka. Polega to na tym, że bank jest wpisywany do księgi wieczystej jako współwłaściciel mieszkania. Standardowo raty spłaca się 20 lub 30 lat. Bank Millennium zakłada możliwość rozłożenia kredytu w złotówkach nawet na 40 lat. Gdy decydujemy się na zakup mieszkania z rynku wtórnego, powinniśmy sprawdzić, czy nie jest ono obciążone hipoteką, gdyż przechodzi ona na kupującego. Kredytując takie mieszkanie, bank będzie mógł domagać się zwrotu pieniędzy od nowego właściciela.
Jak otrzymać kredyt?
Na początek składa się prośbę o rozpatrzenie wniosku o kredyt. Nie zawsze otrzymuje się pełną kwotę na zakup mieszkania, niekiedy trzeba dysponować wkładem własnym.
Następnie bank powołuje biegłego, który ocenia wartość rynkową mieszkania. Obecnie większość banków nie pobiera prowizji za samo rozpatrzenie wniosków (BPH, PKO BP, Pekao SA). Za rzeczoznawcę oceniającego mieszkanie płaci się od 150 do 200 złotych. W Millennium za rozpatrzenie i rzeczoznawcę się nie płaci (jednak prowizja od pobrania kredytu wynosi 1 procent). W BPH taka prowizja waha się od 0,5 do 3,5 procent. Następnie bank sprawdza, czy przyszły klient jest dla niego wiarygodny.
Banki stawiają wiele wymogów i zwykle nie są chętne do dawania preferencyjnych kredytów studentom. Przede wszystkim liczą się zarobki, dobra praca to podstawa, najlepiej, gdy umowa o pracę jest podpisana na czas nieokreślony. Dla banku oznacza to, że klient jest wypłacalny i ma zdolność kredytową. Zdolność kredytowa to możliwość spłaty rat po odliczeniu od miesięcznej pensji środków na życie.
Ważny dla banku jest także brak innych kredytów (wlicza się w to zakupy na raty) oraz to, czy osoba ubiegająca się o kredyt figuruje na liście dłużników.
Największą przeszkodą dla studentów jest umowa na czas nieokreślony. Studenci pracują zwykle na umowę o dzieło bądź umowę-zlecenie. Dlatego niektóre banki rezygnują z zabezpieczenia, jakim jest umowa na czas nieokreślony. Nie oznacza to jednak, że pozostałe warunki kredytu będą takie same - wręcz przeciwnie. Skoro bank zrezygnował z jednego zabezpieczenia, będzie chciał zarobić na czym innym. Może to być wyższe oprocentowanie, prowizja od rozpatrzenia wniosku i za ocenę biegłego bądź nakaz ubezpieczenia kredytu. W chwili, gdy ktoś nie jest w stanie płacić rat, zobowiązania przejmuje firma ubezpieczeniowa. Bank PKO BP dopuszcza możliwość udzielenia kredytu osobom pracującym na zlecenie, jeśli przepracowały 12 miesięcy. Podobnie BPH. Millennium wymaga krótszego czasu zatrudnienia - sześciu miesięcy (umowa-zlecenie). Z kolei Pekao SA podchodzi do klienta indywidualnie i nie wyklucza udzielenia kredytu osobom pracującym na zlecenie.
W jakiej walucie?
- Wybór waluty kredytu zależy od skłonności kredytobiorcy do ryzyka - tłumaczy Mariusz Wójcik. - Zaciągnięcie kredytu w walucie obcej wiąże się z ryzykiem kursowym i z ryzykiem wzrostu stopy procentowej. Na razie kredyty we frankach szwajcarskich są atrakcyjne, gdyż rata kredytu w tej walucie jest zwykle niższa niż rata kredytu w złotówkach. Kredyt złotowy jest w tej chwili droższy, ale w perspektywie dwóch lat nasze stopy procentowe powinny znacząco zbliżyć się do stóp procentowych strefy euro. Obecnie różnica między oprocentowaniem na polskim rynku pożyczek międzybankowych a rynkiem europejskim nie przekracza 2,5 punktu procentowego i stale maleje. Dla porównania, przed rokiem różnica ta wynosiła 4,5 punktu procentowego.
Z kolei kredyt walutowy niesie ze sobą ryzyko zmiany kursu, a co za tym idzie - zwiększenia bądź zmniejszenia kwoty rat. Kredyty walutowe warto brać wtedy, kiedy złoty jest słaby, a za walutę płaci się dużo.
Niektóre banki umożliwiają przewalutowanie kredytu, czyli zmianę waluty, w jakiej jest pobierany. W PKO BP kredyt można przewalutować dowolną ilość razy, pod warunkiem że zapłacimy 0,8 procent kwoty, którą jesteśmy winni. W Millennium przewalutowanie na złotówki jest bezpłatne, na pozostałe waluty opłata wynosi 1 procent. W BPH kosztuje to od 150 złotych.
Na co zwrócić uwagę
Przede wszystkim na oprocentowanie. To ono sprawia, że kredyt okazuje się życiową zmorą. Przykładowo biorąc kredyt złotówkowy w wysokości 150 tysięcy złotych na 30 lat, przy rocznym stałym oprocentowaniu 6,5 procent kwota, którą otrzyma bank, wyniesie 268 406 złotych i 33 grosze. Oznacza to, że odsetki wynoszą 118 406 złotych i 33 grosze. Warto negocjować z bankiem niższe odsetki. Tym bardziej jeśli kredyt zostanie rozłożony w czasie na wiele lat.
Niekiedy oprocentowanie się zmniejsza przy wpłacie wkładu własnego. W banku PKO BP, jeśli wkład własny wyniesie 20 procent kwoty kredytu, oprocentowanie maleje o 0,5 procent. W BPH o zmniejszeniu oprocentowania można rozmawiać, gdy wpłaca się również 20 procent kwoty. Warto dokładnie przeczytać aneks do umowy i sprawdzić, czy możliwa jest i pod jakimi warunkami zmiana oprocentowania.
Wolny rynek nie zawsze sprzyja studentom. Ale tak naprawdę tylko od nich zależy, czy umiejętnie będą zarządzali swoimi dochodami i nie wpadną w pułapkę kredytową.
Ela Kowalska
źródło: http://www.studencka.pl
źródło: http://www.studencka.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz