środa, 26 września 2007

Jak wziąć kredyt, by nie stracić

Podpisując umowę z bankiem, musimy zachować czujność i dokładnie przeczytać dokument. Jeśli tego nie zrobimy, może się okazać, że kredyt, zamiast ułatwić nam życie, przysporzy niemałych kłopotów.

Bank sporządza umowę kredytową tak, by była dla niego jak najkorzystniejsza. My dbajmy o swoje interesy - pytajmy o wszystko, czego nie rozumiemy, żądajmy wyjaśnień, a nim podejmiemy decyzję, porównajmy oferty różnych banków.

Zanim podpiszesz umowę, zastanów się:

* Czy warto korzystać z promocyjnej stawki oprocentowania?

Często okazuje się, że nie ponieważ niskie oprocentowanie jest naliczane tylko w pierwszym roku spłacania kredytu. Informacja o tym bywa zwykle drukowana małymi literkami, a takie napisy na ogół omijamy, czytając umowy. Niskie oprocentowanie w ciągu roku w niewielkim stopniu wpływa na koszt całego, np. 20-30-letniego kredytu. Być może w innym banku oprocentowanie okaże się korzystniejsze.

* Czy oferta tylko dla wybranych jest opłacalna?

Wybranymi bank nazywa stałych klientów o wysokich dochodach, którzy posiadają specjalne konta, np. złote. Radzimy dobrze przeanalizować ofertę, bo może się okazać, że obniżka jest minimalna i bardziej opłacałoby się znaleźć tańszy kredyt w innym banku.

* Czy warto skorzystać z kredytu, gdy bank obniża prowizję?

Wszystko zależy od wielkości obniżki. Przy długoterminowym kredycie mieszkaniowym znacznie bardziej opłaci się nawet niewielka obniżka oprocentowania niż znaczna redukcja prowizji.

* Czy zdecydować się na raty równe, czy malejące?

Kredyt możesz spłacać w ratach równych (taka sama kwota co miesiąc) lub malejących z upływem czasu. Pozornie korzystniejsze wydają się raty malejące, ponieważ w całym okresie spłaty oddajemy do banku nieco mniej odsetek. Jednak na początku spłaty kredytu rata malejąca jest wyższa od równej. I tak naprawdę rzeczywista roczna stopa oprocentowania kredytów długoterminowych w obu przypadkach jest prawie identyczna.

* Czy warto wziąć kredyt w obcej walucie?

Tak, jeśli jest dużo tańszy niż złotówkowy, np. kredyt we frankach szwajcarskich jest ponad dwukrotnie tańszy niż w złotówkach. Jednak pamiętajmy, że bank wypłaca pieniądze w złotówkach po kursie kupna, ale spłacamy kredyt po kursie sprzedaży, który jest wyższy - o czym banki nie informują. Radzimy unikać zmiany kredytu walutowego na złotówkowy w trakcie spłaty kredytu, np. z powodu wzrostu kursu tej waluty. W efekcie będziemy mieli większy kredyt w złotówkach i nowe, wyższe raty. Warto jednak obserwować rynek walutowy, bo gdy kurs obcej waluty spada, czasem opłaca się tzw. przewalutowanie kredytu, mimo że za tę operację płacimy prowizję.

Jeśli już zdecydowałaś się na kredyt w konkretnym banku, sprawdź:

* Jakie jest oprocentowanie kredytu?

Nie wystarczy usłyszeć, że oprocentowanie jest zmienne. Istotna jest informacja, na jakich zasadach, kiedy, ile razy w roku i o ile oprocentowanie rzeczywiście się zmienia. Wbrew powszechnej opinii oprocentowanie kredytów nie spada automatycznie wraz z obniżką stóp procentowych (chyba że takie zapewnienie figuruje w naszej umowie).

* Czy warto spłacać kredyt przed terminem?

Często nie. Banki pobierają duże prowizje za nadpłatę miesięcznej raty lub spłatę całego kredytu (1-2 proc.). Nawet jeśli bank nie pobiera prowizji, to może zażądać opłaty za sporządzenie nowego harmonogramu spłat. Może też utrudniać wcześniejszą spłatę, określając bardzo wysoką minimalną kwotę nadpłaty .

* Czy umowa określa w pełni twoje zobowiązania wobec banku?

Niektóre banki w umowie kredytowej odsyłają do regulaminu bankowego. To jest dla nas niekorzystne, gdyż bank może zmienić istotne postanowienia bez naszej zgody, zmieniając zapisy regulaminu.

* Czy będziesz miał pozwolenie na zaciągnięcie innego kredytu?

W umowie z bankiem często znajduje się zapis, że bez zgody banku nie możemy zaciągnąć innego kredytu. Sprawdź w umowie, czy zakaz dotyczy wszystkich kredytów, czy tylko np. kredytów powyżej określonej kwoty.

* Czy bank poinformował cię o wszystkich dodatkowych opłatach?

Bank, udzielając kredytu mieszkaniowego np. na sumę 100 tys. zł, nie podpowiada, że klient będzie musiał dokonać jeszcze wielu dodatkowych opłat, np. ubezpieczyć kredyt do czasu wpisania nieruchomości do ksiąg wieczystych, opłacić notariusza, zapłacić podatek od czynności prawnych. W sumie opłaty dodatkowe mogą stanowić 10 proc. wartości pożyczanej sumy.

Źródło: Poradnik Domowy

Brak komentarzy: